Domowa sesja niemowlęca
To miała być sesja noworodkowa.Czekałam na znak od Patrycji – tak jak zawsze. Nie ponaglam was, bo wiem, że po narodzinach dziecka życie potrafi mocno zweryfikować plany. Kiedy minął już typowy czas na sesję noworodkową, delikatnie się przypomniałam. Bez presji. Bez „to ostatni moment”. Patrycja odezwała się wtedy, gdy byli gotowi. I właśnie wtedy zrobiliśmy sesję. Zamiast noworodkowej wyszła sesja niemowlęca. Inna, ale wcale nie gorsza. Był już ciekawy świata,…