Sesja ciążowa na polu lawendy
Agata zarezerwowała swoją sesję ciążową już jakiś czas temu. Mieliśmy się spotkać w jednej z moich sprawdzonych miejscówek. Ale w dzień sesji… na Instagramie mignął mi post o polu kwitnącej lawendy w okolicy 🌿💜 Nie mogłam się oprzeć – napisałam do Agaty, czy ma ochotę na spontaniczną zmianę planów. „Oooo. Jasne, że tak!!” – odpisała bez chwili wahania. I tak, zamiast stonowanego pleneru, trafiliśmy w miejsce pachnące latem i wyglądające jak z bajki. ✨ To było tło idealne dla ich historii – delikatne, wyjątkowe, romantyczne, a jednocześnie zupełnie nieplanowane. Uwielbiam takie momenty! Zawsze staram się podpowiadać Wam różne możliwości, żeby każda sesja była naprawdę Wasza. Nie kopiuję schematów, nie zamykam się w gotowych pomysłach – tworzę razem z Wami. 💫 Jeśli marzy Wam się sesja, ale nie macie konkretnego pomysłu na miejsce – spokojnie, zostawcie to mnie! Podsunę Wam kilka opcji, dopasowanych do Waszego stylu i pory roku. Leśną ścieżkę, kwietną łąkę, pole słoneczników, a może zupełnie coś innego?